pod_prad

Mój dobry kolega po fachu Tomek Mazurek, który jest przy okazji doskonałym programistą, zamieścił na swojej (anglojęzycznej) stronie kilka znakomitych porad dla samodzielnych autorów. Myślę, że przydadzą się każdemu, kto pracuje w domu.

Ponieważ tak naprawdę nie ma żelaznego zestawu zasad działających zawsze i dla każdego, chciałbym dorzucić od siebie jeszcze dwie.

11. Jedz słodycze w nagrodę. Jeśli nie lubisz słodyczy – podmień je na coś, co ci odpowiada. Pomysł polega na tym, żeby coś zjeść w nagrodę za wykonane zadanie – i tylko w nagrodę, żadnego podjadania w międzyczasie! W ten sposób rekrutujesz własne ciało do walki za twoją sprawę: zamiast wyrażać sprzeciw w postaci niechęci do wysiłku i lęku przed porażką, będzie cię jeszcze poganiać w nadziei na dawkę węglowodanów. Ten punkt ładnie łączy się z tym, o czym pisze Tomek, mianowicie że warto dzielić duże zadania na mniejsze. Małe zadania to dużo zadań wykonanych w krótkim czasie, czyli więcej czekolady dla ciebie. Ciało lubi takie szybkie transakcje; długoterminowo planować nie umie (no, ale od tego już mamy rozum).

12. Stosuj płodozmian. Któregoś dnia zauważyłem, że cały dzień pracuję z tekstem: rano programuję, po południu piszę artykuły, wieczorem próbuję coś przeczytać. Mój umysł był tym bardzo zmęczony i na czytanie już zwykle nie starczało mi siły. Nawarstwiły mi się zaległości. Odkryłem, że jestem w stanie zrobić dużo więcej, gdy mieszam ze sobą zadania wymagające różnych form aktywności, na przykład rano programuję, a wieczorem sprzątam lub rysuję. Stosuję zakupy jako odmianę od pracy, bo gdy mój umysł jest zmęczony, ciało domaga się ruchu, a gdy ciało się trochę zmęczy, umysłowi łatwiej się skupić. Samodzielne gotowanie również dostarcza odmiany, a przy tym nie pogarsza koncentracji, bo w ciągu dnia i tak trzeba coś zjeść.